Empatia bez stawiania granic może prowadzić do autodestrukcji
- Natalia Roma Grzyb
- 6 lut
- 1 minut(y) czytania
Empatia jest absolutnie wspaniała jako umiejętność – cyt. za słownikiem PWN: „wczuwania się w stan wewnętrzny drugiej osoby.” Buduje zrozumienie, bliskość, otwartość i sprawia, że jesteśmy ludźmi.
Czy może jej być za dużo?
I tak i nie - czyli najbardziej irytująca odpowiedź z możliwych 😅
Jeśli do empatii zaczynają się doklejać działania, które Cię wycieńczają, przekraczają Twoje granice, w jakiś sposób Cię naruszają, to warto się zatrzymać i wrócić do definicji.
🔹 Czy to jest jeszcze empatia?
🔹 Czy może działasz już na swoją niekorzyść?
Autodestrukcja to szeroki termin opisujący świadome lub nieświadome zachowania, myśli i wzorce działania, które szkodzą osobie na poziomie fizycznym, psychicznym, emocjonalnym lub społecznym.
W moim doświadczeniu dobrym kompasem, aby lepiej się zorientować w sytuacji mogą być te pytania:
🔹 Dlaczego to robię?
🔹 Czy mi to szkodzi? (psychicznie, emocjonalnie, fizycznie)
🔹 Jak na tym korzystam?
🔹 Kto jest odpowiedzialny za tę sytuację?
🔹 Gdyby miała pojawić się tutaj zdrowa granica, to jak mogłaby wyglądać?



Komentarze